Forum of Lithuanian History

Forum of Lithuanian history is a place for discussion on the urgent problems of the Lithuanian history. Share your opinions!

Moderator of the forum - Tomas Baranauskas

Our website - Medieval Lithuania
viduramziu.istorija.net/en/


[ Taisyklės ] [ Правила ] [ Rules ]
 

Medieval Lithuania
Search | User Listing Forums | Calendars | Albums | Quotes | Skins | Language
You are logged in as a guest. ( logon | register )

Random quote: "There is only one good, knowledge, and one evil, ignorance." Socrates (469 BC - 399 BC), from Diogenes Laertius, Lives of Eminent Philosophers
- (Added by: Tomas Baranauskas)


Stereotypy i historia Czego nie pamiętają Litwini
[Frozen]

View previous thread :: View next thread
  Frozen      MULTILINGUAL -> Multilingual Forum of Lithuanian history Message format 
 
sarmata
Posted 2006-02-16 15:57 (#33978)
Subject: Stereotypy i historia Czego nie pamiętają Litwini


New user

Posts: 3

Czekam na wasze komentarze, niech to bedzie przyczynek do dykusji
Stereotypy i historia
Czego nie pamiętają Litwini

Zbigniew Siemienowicz

Czerwiec 1869 roku. Trzydziestotysięczna rzesza ludzka posuwa się przez dolinę nadniemeńską w stronę Oleksoty w Kownie, gdzie na moście przez Niemen ma dojść do spotkania z inna procesją, idacą ze strony Starego Miasta. Skupione wdowy w kirze, które prowadzą ze sobą dzieci oraz wnuków dzielnych powstańców, wygnanych na katusze w kopalniach Syberii, smutni wiarusi-staruszkowie, niosący chorągwie, posepni księża. "Boże, coś Polskę przez tak liczne wieki", rozbrzmiewa i roznosi się nad cichym Niemnem patriotyczna pieśń. Ludzie manifestują swoją wierność Rzeczypospolitej i wielkiej tradycji Jagiellońskiej w rocznicę trzechsetlecia Unii Lubelskiej. Na moście odbywa się spotkanie pielgrzymów, idących z Zachodu, symbolizujących Polskę, z pielgrzymami ze wschodu miasta, którzy symbolizują Litwę.

Wielkie uniesienie patriotyczne, wiara w zwycięstwo ideałów unijnych. Polityka caratu była skierowana na rozbicie jedności narodu i zwalczała każdy przejaw wierności tradycjom Rzeczypospolitej. Gubernator St. Chomiński i Marszałek Powiatu J. Dowgird utracili stanowiska w wyniku manifestacji. Władze carskie miały dość ciągłych powstań i zamieszek, które mogły doprowadzić do odrodzenia. Dochodzą do wniosku, że cała chęc by odrodzić Rzeczypospolitą Obojga Narodów minie, jeżeli skłóccą Litwinów z Polakami. Właśnie okres po styczniowym powstaniu cechuje się narodzinami antypolonizmu litewskiego. Proces odrodzenia litewskości, był podsycany przejawami antypolskości z błogosławieństwa władz caratu. M. Akelaitis, który jest jednym z filarów odrodzenia litewskości, w liscie do J. Kraszewskiego pisze "Unija Lubelska - to drogowskaz na szerokiej drodze, którą rodzaj ludzki musi iść do przyszłość. Nie wolno skręcać, bo zbłądzi się na manowce, zawiłe dróżki, albo jeszcze gorzej, wpadnie się do rąk ludobójców, do jakich wpadliśmy, wypchnięci z tej drogi. Niestety, politycy, widzący odrodzenie Litwy na podstawie etnicznej, byli wrogo ustosunkowani do wznowienia unii, a przekonanie o rzekomych nieszczęściach z powodu Unii, dominuje do dziś dnia w świadomości Litwinów.

Szkolnictwo litewskie i środki masowego przekazu rzadko objektywnie naświetlają wypadki historyczne. Sprzeczności w interpretacji faktów oczywiste. Litwini są dumni z czynnego uczestnictwa w powstaniu styczniowym, oburzają się okrutnością "Murawjewa-wieszatiela", który katował powstańców, są dumni z biskupa Macieja Wolonczewskiego (M.Valanciusa), który sprzyjał odrodzeniu litewskości i zwalczał pijaństwo. Ale nigdzie nie wspominają, że ów biskup rozpowszechniał listy antypowstaniowe i donosił osławionemu Murawjewowi na powstanców. J.Juszka-Juszkevicius współpracował z władzami caratu, na początku wydając książki w języku litewskim, pisane cyrylicą, a gdy cyrylica nie przyjęła się, postanowił stworzyć swój na podstawie alfabetu czeskiego, byle nie polskiego. W interesach carskich był każdy krok, dzielący bratnie narody.

Polityka carska dała swoje gorzkie owoce. Czy można było sobie wyobrazić, że wnuki tych wdów i tych oto wiarusów wielkiej manifestacji kowieńskiej, z wielką animozją ustosunkują się do Unii polsko-litewskiej i do wszystkiego co łączyąo Litwę z Polską więziami wspólnego państwa?

Po powstaniu jeszcze był pamiętny na Litwie i Żmudzi Mazurek Dąbrowskiego i słowa, śpiewane w czasie krwawych walk:

Dabar Lenkai ne prapuole
Kol Zemaiciai gyvi!
Lenkai, Lietuviai, Zemaiciai draugybej,
Kaip visada buvom,taip busim vienybej


W ulotkach przed powstaniem styczniowym czytamy:

"Czy jesteś Litwinem? Litwin z Bożej łaski; Kto jest Litwinem? Ten, który wierzy w wolność i przestrzega Statutu (Litewskiego Statutu). Bez czego nie może życ Litwin? Bez wolności i jedności z Polakami."

Ciągle powtarzające się porozbiorowe powstania przeciwko ciemieżcom: kościuszkowskie, listopadowe, styczniowe, zmuszają mocarstwa do zmiany taktyki. Zrozumiano, że najlepiej skłócić zniewolony naród według starej zasady rzymskiej "Divide et impera". Podsyca się nienawiść do Polski i Polaków, do tradycji i kultury polskiej. Zainteresowanym w skłóceniu Polaków i Litwinów był nie tylko carat, ale także kontynuatorzy tradycji krzyżackiej, Prusy Niemieckie. W memorandum wręczonym baronem von der Roppem dla cesarza Vilhelma II czytamy: "Proszę uprzejmie zatroszczyć się jak najprędzej o utworzenie litewskiej rady narodowej, która musiała by ogłosić urbi et orbi swoją antyrosyjską i antypolską pozycję".

Szlachta i ziemiaństwo - nosiciele dawnych tradycji przyjaźni polsko-litewskiej byli narażeni na szykany nie tylko moralne, ale także materialne. Prezydent pierwszej republiki A. Smetona Litewskiej ogłosił: "Szlachta orientacji polskiej musi powrócić na litewskość, albo zginąć dla społeczeństwa litewskiego".

Jeden z pierwszych premierów Litwy A. Voldemaras streścił swój stosunek do przedstawicieli starych rodów litewskich następująco:
"Dzisiaj arystokracja ostatecznie przytuliła się do Polaków. My będziemy respektować ich nową narodowość i od teraz będziemy nazywać Polakami". Najzacniesze rody litewskie zostały skazane na degradację swoich pozycji. Oto są słowa Premiera Slezeviciusa, wypowiedziane z trybuny Sejmu w r.1920.08.15 w najbardziej trudnym dla Polski okresie, gdy toczyły się krwawe boje pod Warszawą: "Bolszewicy prędzej nas zrozumieli, dlatego że ich władza pochodzi z tych samych rolników i pracowników. Nie pozwolimy Polakom powrócić do swoich majątków. W gubernii Wileńskiej dwory będą zabrane i oddane ludziom pracy."

Powstała paradoksalna sytuacja, że gloryfikując przodków najsławniejszych familii Księstwa Litewskiego, Litwini początku XX wieku, ale także i później, zwalczali jezyk i kulturę tych wielkich rodzin, czyli kulturę polską. Inteligencja litewska nie widzi różnicy między Wielkim Księstwem Litewskim, a Litwą etniczną, zapominając, że pod nazwą Litwin ukrywał się mieszkaniec WXL. Słowianie stanowili ponad 3/4 ogółu ludności księstwa.

A. Mickiewicz jest niewatpliwym autorytetem, a poezja jego zasłużenie należy do najlepszych wzorców światowej literatury. Jest ona szanowana i na Litwie, a poeta doczekał się nie tylko pomnika, nazw ulic i wydania swoich dzieł i Litwini chcą uznać go za swojego poetę. Ale nie pamiętam, by kiedykolwiek na u nas w szkołach litewskich wspominał treść Księgi Narodu i Pielgrzymstwa Polskiego A.Mickiewicza. Są tam słowa:

"I nagrodził im Bóg, bo wielki Naród, Litwa, połączył się z Polską, jako maż z żoną, dwie dusze w jednym ciele. A nie było nigdy przedtem tego połączenia Narodów. Ale potem bedzie. Bo to połączenie wszystkich ludów chrześcijańskich, w imię Wiary i Wolności." Zaprawdę słowa Wieszcza, nawet z wizją przyszłej Europy. A dalej:

"Litwin i Mazur bracia są, czż kłóca się bracia o to, iż jednemu na imię Władysław, drugiemu Witowt? Nazwisko ich, jedne jest, nazwisko Polaków.

Alboż kłóci się Litwin z Polakiem o granicę Niemna, i o Grodno, i o Białystok? Przetoż powiadam Wam, iż Francuz, i Niemiec, i Moskal muszą być jako Polak i Litwin."

Gdyby nacionaliści litewscy czytali A.Mickiewicza, zapewne protestowali by przeciwko każdej jego książce i domagali się zniesienia jego pomników. Na szczęście są to ludzie ograniczeni. A wielu z nich, nawet mają stopnie naukowe, ale ograniczają się do wydania popłuczyn, redagowanych przez działaczy organizacji "Vilnija".

Rozdmuchiwano i rozdmuchuje się animozje do słowian. Ten sam uwielbiany przez starsze pokolenie Litwinów, szanowany prezydent A. Smetona podkreślał, że "...samo zderzenie z Niemcami stanowi czynnik kulturalny, a ze Słowianami - degradacji". Nawet słynny działacz polityczny tegoż okresu P. Klimas w swoim "Dzienniku" oburzał się: "Dla niego (Smetony) jedno jest ważne, wschód i jeszcze raz wschód, polskie niebezpieczeństwo i polskie niebezpieczeństwo". Postronny obserwator, bardzo przychylny idei odrodzenia Litwinów, Dunczyk Age Meyer Benedictesen w swojej książce "Budzący się naród" pisze:

Litwa była twierdzą narodu polskiego i ona broniła się dopóty, dopóki była ręka, mogąca utrzymać broń. Polska część Litwy - ziemia bohaterskich czynów, a Wilno twierdza ducha polskiego na wschodzie. Sprawa nie tyle siły ile honoru dla Rosji, jest trzymanie Litwy ciałem i duszą dalej od Polski. Żaden kraj, wchodzący w skład Rzeczypospolitej nie był wyśpiewany po polsku tak ładnie, jak Litwa.

Obecnie, żaden nauczyciel szkoly litewskiej nie chce objaśnić dziwny fakt, że wbrew zakazom antypolskim i licznym tabliczkom "Razgowariwat" po polski strogo wospreszczajetsia", język polski funkcionował i tworzył wielkie wzorce literatury. Mało tego, jedyny laureat premii Nobla w literaturze, pisał po polsku, chociaż był urodzony w sercu Litwy etnograficznej. Litwa w ciągu wieków była państwem wielojęzycznym. Cz. Miłosz w książce "Szukanie Ojczyzny" podkreślał "Jednojęzyczność stawała się obsesją litewskich działaczy. Wola stworzenia rzeczywistości "jak gdyby" podyktowała wynalezienie nazwy Vilnius, choć miasto nigdy tak się nie nazywało. W dawnych kronikach wystepuje jako Vilna albo Vilnia, od rzeki Vilny. A jeszcze Taryba używa nazwy Wilno"

W dobie obecnej stereotyp Polaka - polonizatora, stereotyp podstępnego wroga jest dość mocnym. Urzędnicy caratu, a później bolszewickiej Rosji zacierali ręce, zadowoleni z takiej postawy Litwinów. W bardzo szanowanych na Litwie pierwszych wydaniach "Auszry" znajdujemy słowa: "ciężkie dziedzictwo pięciuset lat polskiej inwazji", lub "Unija Lubelska musi być pochowana na wszystkie czasy". Myśl ta jest rozpowszechniana na uczelniach wszystkich poziomów, za pośrednictwem utworów literackich. "A który zasie naród niewdzieczen będzie i dróg do rozdwojenia będzie szukał, niechaj się boi gniewu Bożego..." To są słowa Testamentu Zygmunta Augusta z 1571r odnośnie litewsko-polskiej jedności. Obecnie na Litwie Zygmunt August jest szanowany bardziej za romansowanie z Barbarą Radziwiłłówną, niż za Unię. Akt Lubelski jest dla dzisiejszego Litwina wielkim błędem ostatniego z Jagiellonów.

Wielki autorytet M. Romer, wielki prawnik, działacz polityczny, rektor Uniwersytetu Witolda Wielkiego, całe życie walczący z nacionalizmem jak polskim, tak i litewskim, w swojej pracy "Dokumenty dyplomatyczne", miał odwagę napisać:

"Idea Jagiellońska wolnego związku wolnej Litwy z wolną Polska najbardziej odpowiada prawdzie dziejowej, ma uzasadnienie głębokie w tradycji, w indywidualnym, odrębnym ukształtowaniu stosunków na Litwie w zestawieniu z ich ukształtowaniem w Polsce; najbardziej odpowiada wolności ludów litewskich."

Dlaczego Litwini oskarżają Polaków o polonizacje Litwy? Obecnie niemal wszyscy Litwini są ofiarami stereotypu, że Polacy na siłę polonizowali Litwinów, przeszkadzali rozwojowi kultury litewskiej. "Litwa ponosi odpowiedzialność za swe losy, bo nawet przez pięć dni nie była pod polskim panowaniem" - to są słowa biskupa Antoniego Baranowskiego (Antanas Baranauskas), patrioty Litwy, twórcy "Borku Oniksztyńskiego" i zwolennika słowa litewskiego, które możemy znaleźć w jego artykule "Odpowiedź Żmudzina na pewne zarzuty gazety "Nowoje Wriemia". Historyk A.Bumblauskas podkresla, że "w średniowiecznej historii Litwy spolszczenie odbywało się w sposób naturalny i samoistny". Obecnie język polski, który jest ojczystym językiem dla ćwierćimilionowej rzeszy Polaków, w świadomości Litwinów jest językiem-pozostałością rzekomej polonizacji czasów J.Piłsudskiego. A przecież wielki zwolennik języka litewskiego, uwielbiany przez lituanistów-narodowców Mikołaj Dauksza w "Przedmowie do czytelnika łaskawego", jeszcze w 1599 roku pisze:

"Lecz to nie tym umysłem mowię, abym miał ganić biegłość i umiejetność postronnych języków (którą u wszystkich ludzi chwalę i cenię zawsze swoją ma i miała), zwłaszcza polskiego, który nam przez ono miłe zjednoczenie Wielkiego Księstwa naszego z sławną koroną Polską niemal przyrodzony jest." Natomiast A.Bruckner w swoim dziele "Polacy i Litwini, język i literatura" w 1913r podkreśla "W XV wieku nikt ich (Litwinów) nie polonizował, odwrotnie, oni spali martwym snem i niejednokrotnie ich budził Witold.

E. Gudavicius, czołowy, prawie sztandarowy historyk Litwy naszych dni wypowiada się niedwuznacznie "Na polszczeniu się Litwinów zaważyło nasze zacofanie, a nie jakakolwiek ukierunkowana polityka, skierowana na wynarodowienie."

Warto pamietać, że pierwszy statut litewski byl pisany w t.zw. języku starobiałoruskim, który bardzo przypomina gwarę wsi pogranicza białorusko-litewskiego, którego mieszkancy po obu stronach deklarują się, że są Polakami. Po odzyskaniu niezależności przez Litwę, po raz pierwszy w historii, języki słowiańskie zostały wypchnięte z urzędów. Wariantu szwajcarskiego nie zechciano przyjąć. "jednojęzyczność stała się obsesją działaczy litewskich" - zauważa Cz. Miłosz. Nowoczesna Litwa wybrała wariant dyktatury językowej. Bardzo wątpliwe, by walec etnolingwistyczny, pragnący zlitwinizować nielitwinów pod pretekstem nawrotu do "korzeni", potrafił dać wielkie wzorce literatury. Ubiegłe półtora stulecia na Litwie charakteryzuje się nie polonizacją, lecz lituanizacją i depolonizacją, zaszczepioną władzami rozbiorców, a podchwyconymi szowinistami nowej Litwy. Język polski jeszcze na przełomie XIX i XX wieku był bardzo mocno zakorzeniony na Litwie. Wiele pisarzy i działaczy litewskiego ruchu narodowego, wywodzi się z rodzin polskich. W swojej "Autobiografii" M.Zemaite pisze o rodzicach:

"Nas, swoich dzieci, zmuszali, żebyśmy po polsku rozmawiali, kazali polskie książki czytać. "Ojciec nas czytać i pisać po polsku uczył, kazał po polsku rozmawiać, pożmudzku rozmawiać zabronił", "swoje szlacheckie pochodzenie i język polski bardzo cenił". W tejże książce M.Zemaite, wspomina o powstańcach z czasów powstania styczniowego, gdy ona jeszcze była M. Beniuszewiczówna:

- Nasi!- mrugnęlyśmy jedna drugiej - Znany znak - Polacy objawili się, przyjdą tej nocy...

Serca nam biją, recę nogi drżą, nawet łzy w oczach zjawiły się z radości, że ujrzeliśmy prawdziwych Polaków-patriotów, bojowników.

Inna pisarka Marija Pieczkowska, ktora jest znana z pseudonimu Satrijos Ragana, pisała w liście: "mamy teraz słownik litewski, codziennie uczę się po stroniczce, nu jednym słowem naucze się litewskiego tak dobrze, że listy, jak po polsku będę pisała". O niej znajomi mowili: "Polka, polskie ma nazwisko i tak sprzeniewierzyła się swojej ojczyźnie. Była by drugą Orzeszkową, a teraz Bóg wie po jakiemu pisze. "Zofija z Iwanowskich Przybyłowska, znana, jako Lazdynu Peleda rownież znała polski lepiej, niż litewski.

Pierwszy generał odrodzonej w 1918 r. Litwy K.Zukas wspomina w ksiedze "Spojrzenie w przeszlosc":"Jezykiem naszego domu, jak i prawie wszystkich wowczas rdzennych mieszkancow Kowna, byl zargon jezyka polskiego". Minister spraw wewnetrznych Litwy z czasow smetonowskich R.Skipitis wydal ksiazke "Nepriklausoma Lietuva statant", w ktorej wspomina wyniki wyborow do samorzadow w 1919r. do 71 osobowej Rady Miejskiej Kowna. Jak sie okazalo zostalo wybranych 30 Polakow, 22 Zydow, 12 Litwinow, 6 Niemcow, 1 Rosjanin. Polacy uzbierali najwiecej miejsc! W Kownie! Obawiam sie, ze moga nadejsc czasy, ze zadnego Polaka w Kownie nie znajdziemy. Jak zreszta i w calej Litwie Kowienskiej.

Kazdy uczen obecnej Litwy, nie mowiac o ludziach starszych, i to niezaleznie od wyksztalcenia, powie, ze najslawniejszym i najdzielniejszym Litwinem byl Witold. Ulice Witolda mozno znalezc w kazdym miescie i miasteczku. Ale nigdzie w litewskich podrecznikach nie znajdziemy informacji o tym, ze na Akcie Unii Horodelskiej, bedacej potwierdzeniem Unii Krewskiej, sa pieczeci nie tylko Jagielly, ale takze Skirgielly i Witolda. A oto sa te slowa:

"Dla rozmnożenia chrześcijanskiej wiary i dobrego stanu, i pożytku ziem naszych litewskich, one z ziemiami i państwy im przyległymy i spojonymi przerzeczonemu królestwu naszemu polskiemu przywłaszczyliśmy, wcielili, złączyli, zjednoczyli, przydali, sprzymierzyli". W oryginale "Incorporamus, invisceramus, appropriamus, coniungimus, confederamus et perpetue annectimus". I dalej "Kto nia pogardzi, ten wszystko utraci".

Witold, czyli Vytautas jest swoistym bożyszczem dla Litwina. Dlaczego nie chcą widzieć wysiłek jego w zbliżeniu polsko-litewskim?

Dlatego u szowinistów litewskich gdzieś w podświadomości pozostało, że ta prawdziwa Litwa - to Litwa przed Krewą, przed przyjęciem chrztu. Myślący Litwin musi pamiętać, że to, co jest związane od wieków z Polakami, niosło i niesie cywilizację Zachodu i Chrześcijaństwa Katolickiego, wszystko inne jest skierowane na Wschód i często ma oznaki antykatolicyzmu.

Co oznacza słowo Wielkie Księstwo Litewskie dla Litwina naszych dni? Prawie każdy będzie podkreślać litewską etniczność ziem na setki kilometrów dalej od istniejących granic, nie chcąc przyznać faktu, że WXL, to nie Litwa etniczna. Słowianie i Bałtowie dokonali wzajemnej infiltracji akurat na terytorium obecnej Wileńszczyzny. W 1921r. w Kownie, Ministerstwo Edukacji Litwy wydało książkę J.Jakubowskiego "Stosunki między narodami Litwy do Unii Lubelskiej". Na początku książki znajdujemy słowa:

"Obecnie zamieszana przez Litwinow ziemia stanowi południowo-zachodnia część starodawnego Wielkiego Księstwa Litewskiego, która opiera się na Kuronską i Pruską ścianę. Ze strony północno-wschodniej granica nie jest zupełnie klarowna i Litwini są zmieszani z Rusinami i Polakami. Stolica prastarej Litwy - Wilno obecnie nie jest etnograficzną ziemią litewską i znajduje się w 30 wiorstach od etnograficznej granicy Litwy; tym nie mniej i za Wilnem są litewskie wyspy etnograficzne."

Jak wiemy, nasze czasy charakteryzują się absolutnym milczeniem władz polskich odnośnie etnografii ziem, za to w szkołach, prasie i z ust wielu litewskich polityków możemy dowiedzieć się nie o etnicznych ziemiach litewskich w Polsce i na Białorusi. W taki sposób daje się do zrozumienia, że Litwini są pokrzywdzeni, a, naprzykład miejscowi Polacy są potomkami przybyszów, a nawet okupantów. Stereotyp gotowy. "Skoro przyszliście tutaj na naszą ziemię, bądzcie łaskawi dostosować się do etnicznej polityki". Nigdy nie podkreśla się faktu, że po raz pierwszy w ciągu całej historii Litwy, języki słowiańskie zostały usunięte z urzedów, a młode pokolenie na wszystkie sposoby jest wabione do szkół z litewskim językiem wykładowym.

Stereotyp, że Litwini byli dzielnymi wrogami bolszewików jest dość mocny i pokutuje do dziś. Nikt nie fatyguje się spojrzeć na czyny i słowa wielkich i uwielbianych postaci.
Minister Spraw Zagranicznych i Premier Litwy A.Voldemaras pisał:

Gdy Czerwona Armia atakowała Warszawę, potrzebowała wagonów dla przewiezienia wojska, których mogła dostarczyć Litwa. Upoważniony przez rząd litewski, pojechałem w tej sprawie do Wilna, gdzie zainstalował się sztab armii sowieckiej... Układ w sprawie przekazania srodków transportu należało tak spisać, by ani Polska, a ni opiekujące się nią państwa nie mogły oskarzyć Litwy o naruszenie neutralności.

Teraz natomiast wszedzie wyczytamy stwierdzenie, że Litwa podczas wojny polsko-bolszewickiej była neutralna. "Radośnie pozdrawiamy wspólne działania litewskiej i rosyjskiej armii przeciwko polskim imperialistom" - to są słowa telegramu rzadowi litewskiemu w Kownie, które wysłał minister spraw zagranicznych Rosji Cziczerin 18 lipca 1920r. po akcji wojsk litewskich przeciwko wojskowym jednostkom polskim.

"Kiedy tylko Litwini wyczuli, że Armia Czerwona odnosi zupelnie wyrazne powodzenia, ich stanowisko neutralne natychmiast zmienilo sie na wrogie w stosunku do Polski.Oddzialy litewskie uderzyly na polskie sily" - wspominal M.Tuchaczewskij w swojej ksiedze "Pochód za Wisle". Litewski General K.Ladyga, ktory razem z bolszewikami bratal sie w Wilnie i spiewal razem miedzynarodowke bojowo nastawiony nawolywal na posiedzeniu Malego Sejmu: "Musimy natychmiast zajac wszystkie swoje ziemie etnograficzne i nawet dalej... Gdy oddamy kilka strzalow, polskie kury sie rozsypia". W dni 8 pazdziernika przedstawiciel bolszewickiej armii Akselrod telegrafowal generalowi K.Zukasowi "Natychmiast prosze przyjac nalezace sie zloto zgodnie z umowa pokojowa, a po 2-3 dniach otrzymacie 17000 nowych karabinow i 17 milionow nabojow." K.Zukas wspomina" Za karabiny i naboje podziekowalem, a zloto polecilem tym samym pociagiem wiezc do Kowna". Niewinni Polacy Kowienszczyzny byli traktowani, jako wrogowie Litwy. Tenże K.Zukas pisze: "Na poczatku wojny polsko-rosyjskiej internowalismy kilka tysiecy Polakow w obozach Fredy i Wylkowyszek". Wszystko to sie odbylo kilka miesiecy do akcji generala L.Zeligowskiego w Wilnie, ktory bedac pogromca bolszewikow, rzecz jasna nie ominal akcji przeciwko ich kryptosojusznikow.

Patriarcha litewskości J.Basanavicius w swoim pamiętniku "Kronika mojego życia i historia choroby nerwowej", opisał 1920.07.15 sytuację podczas wojny 1920r. w Wilnie: "Na prospekcie Sw.Jerzego miedzy Litwinami i czerwonoarmistami odbyło się spotkanie z przemowieniami". Ale juz po miesiacu radosc jego zmienila sie na nieprzyjemnosc. Czytamy dalej "Ale na nieszczescie dla Litwy, ofenzywe bolszewikow w Polsce spotkalo niepowodzenie, i wreszcie ona bardzo smutnie sie skonczyla". Bolszewicy, ktorzy rujnowali koscioly byli blizsi A.Basanaviciusowi. Widocznie za to doczekał się on wielkiego posagu w Katedrze Wilenskiej, a Polacy, ktorzy bronili swiatynie chrzescijanskie nie moga w tejże katedrze modlić sie po polsku. Nieznane sa wyroki Boskie! W kaplicy św. Kazimierza w Katedrze Wileńskiej, po lewej stronie ołtarzu, w niszy, jest posag wojownika w czapce ksiazecej, obity srebrem i trzymajacym skrecony pergamin (akt unijny). Co tydzien setki Litwinow modli sie przed ołtarzem Św. Kazimierza-patrona Litwy, nie zauważając symboli polsko-litewskiej jedności. Nawet nie zauważają, że w każdym rogu grobu św. Kazimierza jest umieszczony Orzeł z Koroną. Od momentu zbudowania Katedry, tylko za czasów bolszewickich nie odbywały się msze w języku polskim, ponieważ wowczas Katedra była przekształcona w Muzeum Obrazów. Po odzyskaniu przez Litwę niezależności, polskich mszy rownież nie ma, mimo próśb Polaków-katolików.

Pod koniec XX wieku wielu Polaków z Polski i z innych krajów odkrywają Litwę na nowo, wielu Litwinow ze zdziwieniem, a czestokroc z podejrzaniem obserwuje przejawy polskosci na Litwie. Jak tu nie wspomniec słowa z III cz. Dziadów A. Mickiewicza, które nie tracą na aktualności do dzisiaj i pokazują stereotypy gości Wileńszczyzny:

Pan z Litwy, i po polsku? Nie pojmuję wcale
- Ja myśliłem, że w Litwie to wszystko Moskale.
O Litwie, dalibógże! Mniej wiem niż o Chinach.

Jedno z pierwszych patriotycznych wydan Varpas(Dzwon) w 1889 w języku litewskim, pisze:

Przez niezgodę z Polakami ulżylibyśmy rozpadanie się Polski. Prawdziwa mądrość polityczna, umysł każdego, nakazuje, że potrzebne dla nas istnienie polskości, i w taki sam sposobi, Polakom jest potrzebne istnienie litewskości. Polacy dzisiaj nie mają siły nieprawnymi ustawami, krępować nas dla swoich potrzeb. Dlatego, wystarczytego, by kreować pojęcie o litewskiej ojczyźnie, a złośliwość i niezgoda z Polska nie przyniesie dla nas korzyści. Szczególnie wtedy, gdy potrzebujemy wysiłku w walce z dążeniami obcego panowania.

Myślę, że te słowa dają wiele do namysłu dla obu stron w polsko-litewskim dialogu, ktory musi trwac, a polepszenie stosunkow polsko-litewskich musi odbywac sie bez niepotrzebnych negatywnych stereotypow antypolskich. Trzeba pamietac o tysiacu zjawisk i wydarzeń, bo dopiero ich połączone działanie i wzajemne oddziaływanie wyjaśnia rezultat.


Artykuł pochodzi z sieci czekam na wasze opinie na ten temat
Top of the page Bottom of the page



Frozen
Jump to forum :
Search this forum
E-mail a link to this thread

 

(Delete all cookies set by this site)
Running MegaBBS ASP Forum Software
© 2002-2018 PD9 Software